Marcel van den Eynde, magiczna rekomendacja…

Opublikowano przez

Zawsze fascynowały mnie rekomendacje mistrzów w sprzęcie wędkarskim. Zanęty wg receptury mistrza, używane na zawodach i będące źródłem jego sukcesów. Spławiki projektowane w współpracy z mistrzem. Żyłki, haki i akcesoria używane i rekomendowane przez mistrza.Przykładów są dziesiątki od serii spławików Kogata Champion, Lorpio, Gut-mix, przez rekomendowany śrut milo opisany wcześniej, żyłki Browning, Robinson, Team England. Kończąc na rekomendacji haków Drennan i innych ciekawych akcesoriach.

Rekomendacje są powszechnie używanym i wykorzystywanym przez producentów elementem strategii marketingowej na wyróżnienie produktu w tłumie umieszczonym na sklepowej półce. Wędkarzom zawsze kojarzy się to z sprzętem najwyższej jakości. Spełniającym wyśrubowane oczekiwania. Zawsze starałem się zdobyć choć na chwilę w swoje ręce taki sprzęt, aby sprawdzić czy jakość naprawdę jest wysoka i czy jest warta swojej ceny.

Dziś skupię się na ofercie rozpowszechnianej w Polsce przez firmę Robinson z rekomendacjami Marcela van den Eynde oraz reklamowane  wizerunkiem Alana Scotthorne’a oraz Małgorzaty Wesołowskiej.Reklama ta dotyczy głównie żyłek wyczynowych oraz profesjonalnych zanęt.

Żyłki Robinson Supercup i Pro Match to dwa produkty oferowane od wielu lat. Cieszą się nie słabnącą renomą za swoją wysoką jakość. Dodatkowo oferowane są także żyłki Pro Feeder, Pro Carp oraz Fluorocarbon. Żyłki są rzeczywiście  o niezwykłych właściwościach, w cenie wyższej niż półkowa średnia jednak wartej inwestycji. Dodatkowo oferta rozszeżyła się o „Professional Tournament fishing line” w wersji 150m dedykowanej do polowu splawikiem np. metoda bolońską oraz szpule 50m do przyponów. Także tutaj staranność wykonania i jakość produkcji jest najwyższa.

Drugą paletą produktów są profesjonalne zanęty. Świetna jakość, bardzo wysoka, na Polskim rynku jedynie zanędy Sensasa są równie dobre. Jednak cena niecałych 30zł za 1kg wydaje się kosmiczna. Nie dlatego, że zanęta nie jest warta swojej ceny, a z faktu słabości naszych łowisk. Ryba w naszych rzekach i jeziorach jest kapryśna i niewiele jest pięknych okazów. Dlatego tego typu zanęty polecam jako uzupelnienie 5-7 kilogramowej mieszanki dla polepszenia efektu niż jako bazy zanętowej. Drugą możliwością jest zakup takich zanęt na zagraniczne eskapady. Cena ich w Polsce jest niższa więc warta zakupu. W innym przypadku te zanety moge polecic jedynie wędkarzom z grubym protfelem lub na łowiskach specjalnych i komercyjnych.

Ostatnia grupa produktów to dodatki zanętowe, tutaj produkty rekomendowane przez Marcela, Team Dragon, czy Team Traper uważam za świetny zakup. Cena jest sporo większa od standardowych produktów jednak różnica w jakości nieporównywalnie większa. Z tego samego opakowania Wanilii czy biszkoptu uzupełnimy o wiele większą bazę zanętową przy zdecydowanie silniejszym efekcie zapachowym i smakowym co zagwarantuje nam zwrot droższego zakupu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s